Dlaczego dzieci kłamią?

0
585

Zastanawiamy się, dlaczego dzieci nas okłamują. Niestety bardzo często powodem owego kłamstwa jest nasze zachowanie i sposób wychowania.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Dlaczego dzieci kłamiąiNikt z nas nie lubi kłamstwa, niemniej każdy z nas kłamie. Kłamstwem nie musi być koniecznie mówienie nieprawdy, ale również częściowe mijanie się z prawdą lub nawet świadome przemilczenie pewnych okoliczności. Nader często nie chcąc iść na spotkanie, „wykręcamy się” brakiem czasu, podziwiamy nową torebkę koleżanki, mimo iż zupełnie nam się nie podoba a na nietrafiony prezent reagujemy „prawdziwym” zachwytem.
W takich okolicznościach nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze postępowanie stanowi prawdziwy kurs nauki kłamstwa. Dzieci są niezwykle bacznymi obserwatorami i przyjmują nasze postępowanie jako wzorzec własnego postępowania.

Nierzadko zdarza się również sytuacja, kiedy sami nakazujemy dzieciom kłamać. Przykłady takich kłamstw możemy wymieniać bez końca. Gdy dziecko odbiera telefon od osoby, z którą nie chcemy rozmawiać, prosimy by powiedziało, że mamy nie ma w domu. Przed przyjazdem nielubianej cioci głośno rozmawiamy o tym, że „znowu ta stara Helena zepsuje nam całą niedzielę”, po czym, gdy ciocia staje w drzwiach, mówimy, że nie mogliśmy się doczekać jej odwiedzin. Czasami też kłamiemy w dobrej wierze. Dzieje się tak wówczas, gdy jesteśmy smutni a nawet płaczemy z jakiegoś powodu, a na pytanie dziecka, „dlaczego mamusia jest smutna”, odpowiadamy, że nic się nie stało.

Unikanie kary

Dzieci od najmłodszych lat uczą się, że kłamstwo jest sposobem na uniknięcie kary a jednocześnie sposobem na otrzymanie pochwały. Dzieci dokładnie wiedzą, czego oczekują od nich rodzice, niestety te oczekiwania nie zawsze są spójne z planami dzieci. W przypadku zaistnienia sprzeczności interesów, dzieci bardzo łatwo dochodzą do wniosku, że postępując według własnego planu a jednocześnie rodzicom opowiadając inną historię, upieką dwie pieczenie na jednym ogniu.

Psychologowie dziecięcy niemalże „hurtowo” przytaczają setki przykładów kłamstw, które mają uszczęśliwić zarówno małego autora kłamstwa, jak i jego rodzica. Gdy mama nie pozwala córce iść z chłopakiem do kina, ta prosi koleżankę, by przyszła ją prosić o pomoc w lekcjach. Po wyjściu z domu, dziewczyna zamiast iść do koleżanki, umawia się z chłopakiem. Póki kłamstwo nie wyjdzie na jaw, mama jest przekonana o posłuszeństwie córki.
W takich okolicznościach kłamstwo jest wyłącznie reakcją obronną na strach.

Kłamstwo ma krótkie nogi

Znane powiedzenie mówi, że kłamstwo ma krótkie nogi. Oznacza to, że prędzej, czy później prawda zostanie ujawniona. Tym właśnie mottem rodzica karmią swoje dzieci, wskazując im nieuniknione skutki kłamstwa. Niestety w tej sytuacji, posłużyć by się należało również innym przysłowiem, że kij ma dwa końce. Chodzi o to, że kłamstwo nie jest reakcją wrodzoną a wyuczoną i ma miejsce wówczas, gdy w rodzinie nie jest akceptowana wolność dzieci, a rodzice są przekonani, że najlepiej wiedzą, co jest dla dziecka najlepsze. W ten sposób narzucają mu określony sposób postępowania, a za wszelkie odstępstwo od wytyczonych reguł, wytyczają surowe kary. W takiej sytuacji kłamstwo staje się swoistym mechanizmem obronnym przed karami, a dziecko sukcesywnie zamyka się w sobie, nie dopuszczając rodzica do swoich problemów. W efekcie rodzice nie uczestniczą w życiu swojej pociechy a wzajemne relacje z czasem są coraz chłodniejsze i oparte już wyłącznie na kłamstwie.

Niespełnione obietnice

Jakże często zdarza się nam obiecać dzieciom jakąś przyjemność, po czym zapominamy o jej spełnieniu. Dzieje się tak między innymi wówczas, gdy chcąc wymusić na dziecku posłuszeństwo, bądź określone zachowanie się, obiecujemy, że otrzyma za nie nagrodę, np. „jeśli posprzątasz pokój, pozwolę ci iść do koleżanki, lub gdy przeczytasz lekturę, będziesz mógł włączyć komputer”. W ten sposób uczymy dziecko tego, że kłamliwe obietnice są sposobem na osiągnięcie celu.

Słuchaj a nie krytykuj

Rodzice bardzo często martwią się z powodu nadmiernego fantazjowania swoich pociech. Przyznać jednak trzeba, że dziecięce fantazje nie są niczym złym, a ich podłożem mogą być dziecięce marzenia i niespełnione potrzeby. W sytuacji, gdy owe fantazje będą krytykowane przez rodziców, lub co gorsza wyśmiewane, dziecko może się zamknąć w sobie i stracić zaufanie do dorosłych. W ten sposób urywają się wszelkie więzi łączące rodzica i dziecko, rodzi się brak zaufania i brak poczucia oparcia. W dłuższym okresie czasu dziecko zamyka się w sobie i pojawiają się problemy z emocjonalne. Zamiast więc krytykować i wyśmiewać dziecko lub przyklejać mu etykietę „kłamczucha” lepiej będzie je wysłuchać, porozmawiać i dociec sedna problemu.

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here