Małżeństwo z rozsądku

Nikt nie chce się przyznać, że jego małżeństwo jest efektem głębokich przemyśleń, a nie głębokiej miłości. Czy takie małżeństwo może być szczęśliwe?

0
679
Małżeństwo z rozsądku

Miłość przyszła z czasem

Gdy poznałam Izę i Maćka, miałam wrażenie, że łączy ich najwspanialsza miłość, jaka zdarza się w życiu niezwykle rzadko. Po dłuższej znajomości okazało się, że ich związek został zaaranżowany przez rodziców. Ojcowie Izy i Macieja prowadzili wspólny biznes. Dobrze prosperująca firma potrzebowała godnych następców. Oczywiście najlepszymi byliby ich dzieci – najlepiej wspólnie. Iza w tym czasie zakochana była „po uszy” w chłopaku ze studiów i nie chciała słyszeć o innym mężczyznach.

Maciej też nie był zainteresowany związkiem z córką przyjaciół jego rodziców. Mijały miesiące, rodzice częściej się zapraszali się wzajemnie na obiady, kolacje, przyjęcia. Przekonywali młodych o świetlanej przyszłości. Pierwsza uległa Iza. Było jej łatwiej, bo właśnie rzucił ją chłopak. Z czasem Maciej również przestał się przeciwstawiać woli rodziców. Ich obrączki symbolizowały rozsądek, posłuszeństwo, scalenie firmy, tylko nie miłość. Ta przyszła na końcu. Z czasem pojawiły się dzieci, wspólne troski, ale i wspólne radości. Małżonkowie doskonale się dogadywali, byli wspaniałymi przyjaciółmi, wspierali się w każdej sytuacji. Na zewnątrz tworzyli idealną parę, budzącą podziw a nawet zazdrość znajomych. Nawet nie zauważyli momentu, kiedy nie potrafili już bez siebie żyć. Wtedy uświadomili sobie, że to najprawdziwsza miłość. Przyszła niewiadomo skąd, niewiadomo kiedy.

Miłością dzieci nie nakarmisz

Trzydziestoletnia Dorota, była od kilku lat matką samotnie wychowującą dwójkę dzieci. Jej mąż zginął w wypadku. Bliźniaki dostawały po ojcu rentę, ale nie były to wielkie kwoty. Ledwo starczały na jedzenie. Wynagrodzenie Doroty pochłaniały rachunki i wysoki czynsz za wynajmowane mieszkanie. Martwiła się, bo w jej zakładzie pracy co jakiś czas dochodziło do redukcji zatrudnienia. Zdawała sobie sprawę, że długo etatu nie utrzyma. W końcu przyjdzie czas również na nią. Ta wizja ją przerażała. Wiedziała, że niełatwo jej będzie znaleźć nową pracę na jedną zmianę – taką, która pozwoli na pozostawienie dzieci w przedszkolu. Często myślała, żeby się z kimś związać. Byłoby jej wtedy dużo łatwiej. Na pewno finansowo. Już sama możliwość podzielenia kosztu wynajmu mieszkania na pół, byłaby dużym ułatwieniem. Założyła profil na serwisie randkowym. Zaczęła się spotykać z różnymi mężczyznami. Przychodziły chwile zwątpienia, gdy kolejni jej adoratorzy liczyli wyłącznie na niezobowiązujący seks. Aż pewnego dnia umówiła się ze starszym od niej o 11 lat Piotrem. Był wdowcem wychowującym samotnię nastoletnią córkę. Szybko nawiązali bliski kontakt. Ogrom łączących ich tematów był idealnym podłożem do wspaniałej przyjaźni. Z czasem zaczęli się częściej spotykać. Wyjeżdżali razem z dziećmi na weekendy, spędzali razem dużo czasu, nawet święta Bożego Narodzenia. Postanowili razem zamieszkać. Chociażby z powodów finansowych. Dorota zdawała sobie sprawę, że nie kocha Piotra, ale wiedziała, że jest dobrym człowiekiem. Nieraz powtarzała sobie, że miłością dzieci nie nakarmi, a z Piotrem nie będzie im źle.
Po roku wzięli ślub. Stworzyli wspaniałą, szczęśliwą pięcioosobową rodzinę.

Serce czy rozum?

Serce nie sługa – raz się zakocha, raz nie. Na ślubnych kobiercach nie zawsze stają pary, które łączy gorące uczucie.
Przysięgę małżeńską składają zarówno kobiety, których zegar biologiczny tyka coraz głośniej (a adoratorów brak), jak i mężczyźni, którzy z powodów czysto technicznych potrzebują u swego boku żony. W takich wypadkach pojawia się tylko jedno pytanie: czy takie małżeństwa mają szansę na przetrwanie?
Odpowiedź brzmi „rak”. Mają taką samą szansę, jak inne pary, które pod ołtarz prowadzi gorąca miłość. To magiczne uczucie przychodzi i odchodzi niezwykle szybko. Czasem pojawia się dopiero po kilku latach małżeństwa, a czasami odchodzi już po roku od dnia ślubu.
Na małżeńskie szczęście recepty nie ma. Miłość może mu pomóc, ale nie jest warunkiem koniecznym.

Źródło zdjęcia: energyphotographic.co.uk via Steelasophical Steel Band on Pinterest

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here