Niezdrowa zupa z kostki

19
2579

Zupa z kostki z całą pewnością ułatwia przygotowanie posiłku. Jednak zanim ponownie użyjesz kostki rosołowej do przygotowania obiadu przeczytaj tekst.

Skład kostki bulionowej

Podajemy za magazynem Świat Konsumenta, który zbadał skład kostek na potrzeby testu jakościowego marek Kucharek, Amino, Knorr, Winiary, Dobra, Warzywko:

  • sól kuchenna ~50%,
  • tłuszcze roślinne i zwierzęce ~10%,
  • składniki mięsne 0.2 – 0.5%,
  • aromaty i substancje wzmacniające smak i zapach (glutaminian sodu, rybonukleotydy: inozynian sodu i guanylan sodu),
  • substancje smakowe (ekstrakty drożdżowe, naturalne przyprawy roślinne, suszone warzywa, cukier),
  • maltodekstryny (enzymatyczne hydrolizaty skrobiowe),
  • skrobia ziemniaczana,
  • barwniki naturalne i identyczne z naturalnymi (karmel i kurkuma),
  • regulatory kwasowości (np. kwas cytrynowy).

Warto zwrócić uwagę, że:

zaledwie 10% składu kostki stanowią produkty dostarczające organizmowi wartości odżywczych.

Wartość odżywcza – kostka, a naturalny bulion

Porównanie składu bulionu z kostki i naturalnego

Porównanie wartości energetycznej bulionu z kostki i naturalnego

Wady potraw z kostki

  • niewielka wartość odżywcza,
  • minimalna zawartość naturalnych składników,
  • prawie 50% składu, to niepożądana w diecie sól,
  • nawet do 40% zagęszczaczy, barwników, aromatów w tym glutaminianu sodu [1], składników sztucznych i niekorzystnych dla organizmu.

Podsumowanie

Według badań producentów kostek bulionowych najpopularniejsze są kostki rosołowe, a konsumenci używają produktów przynajmniej kilka razy w tygodniu.

To bardzo szkodliwy nawyk żywieniowy. Kostki bulionowe bez wahania można zaliczyć do tzw. junk food i powinny na stałe zniknąć z naszej diety.

Literatura

Magazyn – Świata Konsumenta. Nr 10 (48) październik 2005 r.

[1] Glutaminian sodu – wzmacniacz smaku i zapachu, może wywoływać bóle i zawroty głowy oraz objawy określane jako „syndrom chińskiej restauracji”. Składnik niepożądany dla osób z wrażliwym żołądkiem, chorobami przewodu pokarmowego (w szczególności chorobą wrzodową) oraz osób na diecie odchudzającej (wzmaga apetyt).

reklama

19 KOMENTARZE

  1. Jak najwięcej takich artykułów! Ludzie myślą, że towary zwane żywnością ktoś położył na półki, żeby oni mogli sobie dobrze zjeść. Nic bardziej mylnego!

    Radzę zwrócić też szczególną uwagę na „dietetyczne” słodziki – np. aspartam, sacharyna (i wszystko co je zawiera, zwłaszcza gumy, napoje), konserwanty mięsne – azotyny i azotany sodu oraz wszechobecny benzoesan sodu.

    Polecam dla Waszego zdrowia:
    http://finiu.webd.pl/?p=96
    http://pychotka.pl/przepisy-kulinarne/porady-i-ciekawostki/wszechobecna-chemia…….html

  2. 50% kostki to sól – normalnie chcą nas otruć!! całe pół łyżeczki soli na 2L wody! skandal!
    A ba poważnie to lepiej przyjrzyjcie się „kostkom smaku” – ile tam jest ingrediencji które wg reklamy mają stanowić całość tej kostki, albo serkom topionym w plastrach ementaler hohlanda – ile tam jest ementalera, albo poszukajcie serka homogenizowanego w którym nie ma gumy arabskiej, żelatyny lub mączki chleba świętojańskiego lub innego zagęszczacza (owszem są takie ale trzeba szukać i za każdym razem weryfikować skład bo to się zmienia).

  3. Oj przestańcie. Od razu już trucizny i nie wiadomo co.
    Herbata nie zdrowa bo zawiera teinę (bardzo szkodliwa)
    Kawa kofeinę i parę innych paskudztw (zależy od wariantu)
    soki złe
    owoce złe (cukry proste)
    warzywa różnie

    itd.. nie chce i się pisać..
    w ten sposób nic prawie nie powinniśmy jeść.
    Bez paniki. Gdyby było naprawdę tak źle, to niedopuścili by tego do sprzedaży. I tyle..

  4. Lula rezprezentujesz typ osoby, która wychodzi z założenia, że na coś trzeba umrzeć, a niektórzy wolą ze starości…

  5. Ludzie, ale macie problem. Dzieci w Etiopii umierają z głodu, a wy martwicie się jakimiś kostkami…
    Elcia_30 ty możesz wybrać jak chcesz umrzeć. Inni nie..

  6. Dwadzieścia parę lat temu wyjechałam na zachód. W sklepach było wszystko – i te wędliny na plasterki. Takie piękne, wyraziste. A jaki smak 🙁 – wszystko smakowało tak samo czy to polędniwica czy schab – jeden czort. Jaka byłam szczęśliwa, że u nas szynka smakuje jak szynka, polędwica jak polędwica. Mamy normalny chleb i normalne mięsa. No cóż. Dziś mamy to samo co zachód dwadzieścia parę lat temu. Tyle tylko, że nie pamiętam jak smakuje tamta szynka, która w lodówce trzymała się nieźle przez kilka dni, ten chlebek (nie robiony na miejscu w markecie) – a dziś? Nie dość, że nie smakuje to jeszcze wędlina robi się ślizga po paru dniach, a pieczywo twarde jak kamień dnia następnego – ale w porównaniu z innymi biedniejszymi krajami to my jesteśmy EUROPA 🙁 fe.
    A tak to jakoś mnie naszło po przeczytaniu posta „dsd” – to tak na marginesie do zawartości różnych świństw dodawanych obecnie do potraw.

  7. Dzięki za artykuł – od dzis kostki będa stałym elementem w mojej kuchni. Przede wszystkim ze względu na znikoma wartośc odżywczą i niską wartość kaloryczną – tego własnie szukałem jako bazy do zupek jarzynowych. Żeby zrzucic parę kilo 🙂 Nie wiem dlaczego, ale wydawalo mi się, że te kostki sa cholernie kaloryczne i starałem się ich unikać. A co do soli: nie przesadzajecie, brak soli jest bardzo groźny dla organizmu – powoduje, że stężenie elektrolitów w organizmie spada, obniża sie przewodnictwo elektryczne i zaczynają sie kłopoty: sygnały elektryczne z mózgu mogą nie docierac np do mięśni. Żołnierze w warunkach tropikalnych mają w zapasie tabletki z solą. Atak na marginesie – juz chyba wszystkich zaczyna wkurzac to niekończące sie ględzenie o szkodliwości, tego, tamtego, owego. Samo zycie jest najbardziej szkodliwe. Więc nei przesadzajcie.

  8. Sól to jeszcze nic takiego. Fakt, może doprowadzić do nadciśnienia tętniczego i wszystkich jego konsekwencji. Ale najlepszą pychotką jest glutaminian sodu – „tradycyjny” wzmacniacz smaku i zapachu, dodawany praktycznie do wszystkiego: chipsy, zupki w proszkach, fast-foody. Glutaminian sodu powoduje neurodegeneracje mózgu. jesli nie zabrzmiało to jeszcze wystarczająco źle, to dodam, że jedną z chorób neurodegeneracyjnych jest choroba Alzheimera. smacznego:)
    Wiadomo, że nie można przesadzać – bo trzeba by zrezygnować z jedzenia czegokolwiek, ale warto zachować umiar.

  9. Tak? Ciekawe ile soli dodaje się do zwykłego domowego bulionu? Przypuszczam, że więcej bo w kostce jest glutaminian sodu, który jest mniej szkodliwy niż sól kuchenna a wzmacnia smak skuteczniej niż ona. Niestety jest szkodliwy dla osób z alergią na glutaminian, ale dla zdrowych jest nieszkodliwy. Również zawartość tłuszczu w naturalnym bulionie jest przerażająca. Z zestawienia wynika, że to istna bomba białkowo – tłuszczowa.
    Pamiętajmy, że wygotowujemy z naszego „ekologicznego” mięsa wszystkie świństwa jakie są w w nim i kościach (których normalnie nie jemy).W bulionie domowym mamy tego wywaru kilkakrotnie więcej niż tego samego świństwa w kostce.
    Nie przemawia do mnie ten artykuł , co więcej sądzę że taka zupka jedzona raz w tygodniu będzie zdrowsza niż bulion domowy. Poza tym jakby producenci wycofali tłuszcze trans z kostek stały by się one produktem znacznie zdrowszym niż naturalne buliony.
    W sumie tytuł powinien brzmieć : „Niezdrowa zupa domowa”.

  10. Do: lula
    cytuję: „Bez paniki. Gdyby było naprawdę tak źle, to niedopuścili by tego do sprzedaży. I tyle..”

    Nawet nie wiesz lula, jak bardzo się mylisz… Poczytaj trochę…

  11. Gdy bedziesz chciała jeść a nie bedzie z czego to kostka życia ci doda
    i energi da dużo i wodę zamieni w danie królewskie
    Wcinam te paskudztwa i !!!!??????????????
    Nie znam restauracji , baru ani domowej publicznej jadłodajni żeby nie korzystała właśnie z tych trucizn jak je nazwaliście
    To jak w tej anegdocie :
    pod szubienicą skazaniec – podchodzi strażnik i podaje papierosa skazańcowi przed egzekucja – a on odpowiada ; ze względów zdrowotnych nie palę.
    I tak to wygląda obecnie nie jemy bo dbamy o zdrowie ale to że bomba nam je skróci to nie ważne itd itd

  12. Od wielu lat odżywiam się prawidłowo i zawsze czytam co kupuję. Zupkiz kostki, widomo że to produkt totalnie naszpikowany chemią, można to samo zrobić z naturalnych składników.
    Mam zasadę jeżeli ten produkt można zjeśc w naturalnej postaci to taki zajadam. Np sok jabłkowy w kartoniku – nie, jabłko-tak. Np napój pomarańczowy Mirinda, nie jest z pomarańcza lecz z żółcienia pomarańczowego, więc wybieram pomarańczę.

  13. Do: lula
    cytuję: „Bez paniki. Gdyby było naprawdę tak źle, to niedopuścili by tego do sprzedaży. I tyle..”

    Nawet nie wiesz lula, jak bardzo się mylisz… Poczytaj trochę…

    Dokładnie, wiejska ma rację jeśli chodzi o dopuszczanie żywności do sprzedaży. Producenci potrafią tak sprytnie wykiwać przepisy że nikt się nie skapnie co je i nic im nie zrobią, musieli by chyba ludzie umierać albo ciężko chorować żeby coś zmienili, bo jak po zjedzeniu zupki w proszku dostaniesz sraczkę to przecież po sądach nie będziesz chodzić 😀 Bulion domowy też nie jest zdrowy, jeśli jest z mięsa, bo jak to Rosiu napisał wygotowujemy z kości i z mięcha te wszystkie świństwa – zwłaszcza że zazwyczaj do mięsa pakują całą tablicę Mendelejewa. Radzę więc przejść na bulion wegetariański, z dodatkiem oliwy z oliwek najlepiej(nie wiem w ogóle PO CO gotuje się zupy na mięsie, wartości odżywczych nie ma tylko tłuszczu i chemii więcej a w smaku o ile pamiętam nie ma dużej różnicy). A kostki to wiadomo, chemia, ale raz na jakiś czas jak ktoś zje to nic mu się nie stanie.

  14. Wybaczcie , ale wystarczy polizac taką kostkę i czuc przecież ,że jest bardzo słona, podobnie z różnego rodzaju Vegatami, kucharkami ,czy przyprawami w płynie typu Maggi. Amerykę nagle odkryliście po przeczytaniu tego artykułu? Nie wiem dlaczego się dziwicie ,że te produkty zawierają głównie sól, skoro dodając je do potraw , potrawy te są bardziej słone? No wystarczy to wziąc na logikę. Jeśli chodzi o wartości odżywcze to przecież kostki dodaje się do potraw a nie są gotową potrawą. W takiej zupie czy sosie oprócz kostki pływają warzywa, mięso, zioła, przyprawy. Dania te jemy później z makaronami, kluskami, ryżem,kaszą, ziemniakami także może i sama kostka nie ma wartości odżywczych ale jako przyprawa jest ok. Chyba ,że zalewacie kostkę wodą i to jest Wasz obiad, to rzeczywiście macie zmawrtwienie, bo nie jecie nic 😉

  15. no super ze napisaliscie taki artykul
    super ze napisaliscie sklad kostki
    i caly wywod na temat jaka to ona jest be
    szkoda tylko ze nic ten tekst nie wnosi
    trzeba bylo napisac sklad/przepis na bulion naturalny
    i najlepsze posoby jak takowy uzyskac
    aby mogl byc rownie praktyczny jak te nieszczesne kostki
    a tak to tylko czcze gadanie pismakowe…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here