Czy wiesz, co jesz? Często bezmyślnie kupujemy produkty opatrzone napisem żywność ekologiczna, nie patrząc na pochodzenie i wymagane prawem certyfikaty.

Hipermarket czy osiedlowy ryneczek?

Coraz częściej i chętniej wybieramy czyste i kształtne ziemniaki w opakowaniach, zamiast kupić te, które luzem czekają na nas w zwykłych, drewnianych skrzynkach. Najczęściej są one brudne i mniej atrakcyjne wizualnie. Podobnie czynimy z powykrzywianą marchewką, pietruszką i innymi warzywami. Wyniki badań jednoznacznie dowodzą, że Polacy chętniej sięgają po ładne niż po zdrowe produkty.

Nie zastanawiamy się, dlaczego piękne i czyste marchewki mają niemalże idealny kształt, jabłka nie mają śladów po owadach, a pomidory są w smaku „mało pomidorowe”.

Mimo, iż mamy świadomość, że otacza nas wszechobecny marketing sprzedażowy, wciąż dajemy się nabrać na kolejne chwyty producentów i handlowców, którzy manipulują naszymi upodobaniami.

W efekcie żywimy się produktami, które w mniejszej części dostarczają nam wartościowych składników odżywczych, witamin i mikroelementów, zaś w dość pokaźnej dawce otrzymujemy środki ochrony roślin, antybiotyki, hormony i inne szkodliwe środki chemiczne.

Żywność ekologiczna, czyli jaka?

Mówiąc o żywności ekologicznej najczęściej myślimy o sklepach ze zdrową żywnością, do których jednak rzadko zaglądamy. Częściej natomiast sięgamy po marketowe produkty, których opakowania zawierają przydomki „eko” lub „bio”.

Czy wiemy, co one oznaczają?

Żywność ekologiczne niezawierające szkodliwych dla człowieka substancji, powinny posiadać specjalny Certyfikat Rolnictwa Ekologicznego, który gwarantuje wysoką jakość produktów nim opatrzonych. Dodać należy, ze taki certyfikat przyznawany jest wyłącznie konkretnemu produktowi, nie zaś całemu gospodarstwu. Jego przyznanie wiąże się z coroczną kontrolą, a w razie niedotrzymania zasad, certyfikat jest odbierany. Wytwarzane w Polsce produkty ekologiczne są sprawdzane i weryfikowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych (IJHAR-S).

Nie dajmy się zwieść chwytom reklamowym

Coraz częściej producenci żywności umieszczają na opakowaniach dane informujące o jej ekologicznym pochodzeniu. Nie dajmy się jednak zwieść oszustom, którzy w ten nieuczciwy sposób zwiększają sprzedaż. Nie każdy produkt z hasłem „zdrowa żywność” lub „eko-uprawa” jest faktycznie ekologiczny.

Aby mógł zasługiwać na to miano, musi obowiązkowo posiadać dane dokumentujące źródło jego pochodzenia (adres producenta), a także numer i symbol instytucji, która wydała certyfikat jakości ekologicznej.

Cechy żywności ekologicznej:

  • Do jej produkcji nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin;
  • Jest pozbawiona azotanów, konserwantów, ulepszaczy i hormonów;
  • Nie posiada w swym składzie produktów genetycznie modyfikowanych;
  • Mięso, mleko, jaja i ich przetwory pochodzą od zwierząt z hodowli humanitarnych i żywionych zdrową karmą (zakaz stosowania mączek kostnych, hormonów);
  • Uprawa roślin ma miejsce na nieskażonych gruntach i w miejscach, gdzie występuje czyste powietrze i zdrowa woda;
  • Ziarno do zasiewu pochodzi z ekologicznych upraw;
  • Produkty spożywcze nie są pasteryzowane w wysokiej temperaturze i nie są wzbogacane sztucznymi aromatami i utrwalaczami;
  • Uprawy zasilane są wyłącznie nawozami pochodzenia organicznego.

Ekologia na talerzu

Gdy zdamy sobie sprawę, że kura, która zniosła jajko, hodowana była w zatłoczonych klatkach, karmiona paszą zawierającą stymulatory wzrostu, hormony i antybiotyki, a jej współtowarzyszki niedoli miały ścięte pazurki i dzioby, by się wzajemnie nie kaleczyć – natychmiast tracimy apetyt na rosół lub jajecznicę.
Niestety tego rodzaju praktyki są nagminnie stosowane w wielkich fermach drobiowych, dostarczających na nasze stoły mięso drobiowe i jaja. Nietrudno sobie wyobrazić, że tak zmodyfikowana żywność nie jest zdrowa dla ludzkiego organizmu.

Piękne, błyszczące jabłka wprawdzie cieszą oczy i zwiększają apetyt, ale jednocześnie zatruwają organizm metalami ciężkimi, nawozami i środkami ochrony roślin. Nietrudno sobie wyobrazić, co znajduje się w jabłku, które mimo późnej wiosny wygląda, jak świeżo zerwane z drzewa, nie tknął je żaden robak a skórka błyszczy się jak nawoskowana.

Lekarze i naukowcy przekonują, że żywność pochodząca z upraw ekologicznych wywołuje znaczniej mniej chorób o podłożu alergicznym, jest zdrowsza i bezpieczniejsza.

Źródło zdjęcia: Uploaded by user via Ashley on Pinterest

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here